Forum kocieforum.ir.pl Strona Główna kocieforum.ir.pl
Forum poświęcone jest wszystkim kotom. Dzielimy się tutaj wszystkimi radościami i troskami związanymi z posiadaniem kota.
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

jak leczyć staphylococcus aureus i candida u kota- prosze o

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum kocieforum.ir.pl Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 13, 15 Sty 2009    Temat postu: jak leczyć staphylococcus aureus i candida u kota- prosze o

Prosze o pomoc!Po pOlrocznym leczeniu antybiotykami mojego kotka na zapenie dróg oddechowych okazało się w wyniku badania endoskopowego ze ma gronkowca i candida.Lekarz chce wiercic w mózgu dziury i plukać.Stany zapalne sa w jednej przegrodzie nosowej do której trudno dotrzeć.Kotka nic nie je, stale ma katar jest malutka pomimo, że ma juz 13 m-cy.Prosze bardzo o rade ponieważ bardzo sie o nia boję.Każda interwencja lekarza jakos ten stan pogarsza.Pomóżcie kochani.!!!
Powrót do góry
Pogodynka
Gadatliwy kociak
Gadatliwy kociak



Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 2133
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Oława
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13, 15 Sty 2009    Temat postu:

Witam! Bardzo mi przykro z powodu kotka. Ale jak wywiercic dwie dziury w mózgu i płukac? Fakt, nie wiem jak sie leczy tą chorobe, ale taki sposób wydaje mi sie dziwny. Chociaz moge sie mylic. Jeśli chodzi o antybiotyki, to wiem, że takie choroby sa na niektóe ich rodzaje całkowicie odporne. Mam nadzieje, że ktos bedzie wiedział wiecej niz ja. Albo może spróbuj sie skontaktowac z innym weterynarzem?

Życze twojemu kotkowi szybkiego powrotu do zdrowia.

Trzymaj się.

Pozdrowienia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Czw 14, 15 Sty 2009    Temat postu:

Też bardzo mi przykro że Twoja kotka tak cierpi, a Ty razem z nią Sad niestety nie słyszałam nic o takiej chorobie ani tym sposobie leczenia, ale skoro każda wizyta u tego lekarza skutkuje jeszcze gorszym stanem kotki, to myślę że powinnaś zasięgnąć rady innego. Jeśli ten nic nie pomógł do tej pory, to warto spytać nawet kilku innych o diagnozę i pomoc. Może ten po prostu się nie nadaje?
Powodzenia, pisz co u kotka! Trzymam kciuki
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Czw 15, 15 Sty 2009    Temat postu:

Bardzo dziekuję za miłe słowa pocieszenia.Choroba mojego ukochanego stworzonka bardzo mnie przygnebia.Zrozumiałam jak bardzo głewboko pokochałam to cudowne stworzenie, które nieustannie - i na skutek błędów lekarzy choruje.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Trzymajcie się
Powrót do góry
ikxio
Stary kocur
Stary kocur



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 3490
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Elche- Hiszpania
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17, 15 Sty 2009    Temat postu:

prolem polega na tym , ze nie nosicielstwo gronkowca jest patologiczne, ale fakt , ze koci organizm nie jest w stanie z tym walczyc, naduzywanie antybiortykow moze byc jedna z przyczyn, jesli w ogole mam cos rdzic, to zmiane weta na pewno i podawanie kotu srodkow podnoszacych ogolna odpornosc organizmu, bo kolejne dawki antybiotyku moga sie skonczyc zle. a operacja to ostatecznosc., te robaczki o ktorych piszesz to gronkowce i grzybice.

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pią 9, 16 Sty 2009    Temat postu:

Bardzo dziękuję za cenne informacje.Doktor twierdzi że w nosie mojego kota w wyniku badań endoskopowych zauważono kalafiorowate narośla, pobrano materiał i wynik jest jaki jest.Proponują orungal (dosyc trudno podac bo to miliony malych kulek i kot wypluwa)- na grzyby, gentamicin krople do nosa i neomycinum.Kot dostał także jakis zastrzyk na gronkowca u innego weta.Strasznie po nim jakoś śmierdział.Nigdy nie zdecyduje się na wiercenie otworów w czaszce.Pozdrawiam i bardzo dziękuje za wszelkie porady i informacje.Osobiscie jestem juz bardzo smutna od maja 2007 stale cos jest z moi kotem i jakos zamiast lepiej to gorzej...
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pią 19, 16 Sty 2009    Temat postu:

Może poszukaj w necie jakiejś dobrej kliniki dla zwierząt i tam idź z maleństwem. Wydasz może trochę więcej,ale może szybciej da się koteczkę wyleczyć. Trzymaj się i informuj nas na bieżąco.Pozdrawiam cieplo
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pon 9, 19 Sty 2009    Temat postu:

Konsultowałam juz z innymi lekarzami-specjaliści od chorób zakaznych u zwierząt.Po analizie krwi stwierdzili że jest to choroba nazywana autoagresją nie opisana w książkach wet.Po zastosowaniu nowego leczenia środkiem przeciwzapalnym sterydowym jest w zasadzie tak samo, kot markotny, mało je, zatkana dziurka w nosie, ciężki oddech.Bardzo mi z tym trudno.Nigdy nie myślałam że z powodu zwierzaka moge miec taki dyskomfort psychiczny- to naprawdę męka patrzec jak cierpi a ja jestem bezradna i lekarze niestety też.Wydałam mnóstwo na ratunek kotkowi, na szczęście moge sobie na to pozwolić ale nie zmieniło to faktu, że jest żle i musze liczyć się z najgorszym.Ponieważ zycie prywatne mam do kitu, głównie praca więc ta istotka jest dla mnie wszystkim...dalej juz nie moge bo za chwile po prostu będę płakać...pozdrawiam.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum kocieforum.ir.pl Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin